środa, 6 czerwca 2012

Mystery of life



może i post nieco spóźniony
bo Dzień Dziecka już minął
ale nie znaczy to, że do tak miłego dnia nie można powrócić..;)

od czego mamy wspomnienia
i dobrze skrywane marzenia

prezenty prezentami
ale sam fakt, że takowy dzień w kalendarzach istnieje
już cała buzia mi się śmieje;P

dzieci duże i te mniejsze
grzeczne, czy też łobuziaki
dostają zabawki, bony czy lizaki




mój outfit może średnio słodki i jak na grzeczną dziewczynkę przystało
no ale jakoś się po prostu inaczej nie dało
chrapka na rockowo
nieco wybuchowo
bandana na głowie sterczy
a słońce może i skwierczy,
lecz nie w puławskich okolicach
kryje się gdzieś po piwnicach
zamiast słonka chmury
a w chodnikach dziury,
gdzie deszczowa woda płynie
jak Jezus w Świebodzinie
stojący i za grzesznych Polaków się modlący..
Me ubranie 
katolickie wygnanie
czacha na koszulce, pantera na torbie
dziecko przed blokiem soczek siorbie
a ja krocze po chodniku
szukając czerwonego barwniku...
pink ombre nejlsy może i tu nie pasują,
ale jak się dobrze wczują
to nic nie zepsują












leather jacket - Oasis (second hand)
tiszert po przeróbce - Topman (second hand)
trousers - H&M
shoes - Deichmann
leopard bag - atmosphere
bandana - sklep bez markowy Lublinowy



rockowo/glam/skórzanie/ostro :



















 












 I ŻYCZĘ WSZYSTKIM BY ZAWSZE CHOĆ PRZEZ CHWILE
MOGLI SIĘ POCZUĆ JAK W DZIECIŃSTWIE..
TOTALNA BEZTROSKA
ZERO DUUŻYCH PROBLEMÓW
ZERO STRESU
TYLKO BŁOGI SPOKÓJ I RELAKS...;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz