może i post nieco spóźniony
bo Dzień Dziecka już minął
ale nie znaczy to, że do tak miłego dnia nie można powrócić..;)
od czego mamy wspomnienia
i dobrze skrywane marzenia
prezenty prezentami
ale sam fakt, że takowy dzień w kalendarzach istnieje
już cała buzia mi się śmieje;P
dzieci duże i te mniejsze
grzeczne, czy też łobuziaki
dostają zabawki, bony czy lizaki
mój outfit może średnio słodki i jak na grzeczną dziewczynkę przystało
no ale jakoś się po prostu inaczej nie dało
chrapka na rockowo
nieco wybuchowo
bandana na głowie sterczy
a słońce może i skwierczy,
lecz nie w puławskich okolicach
kryje się gdzieś po piwnicach
zamiast słonka chmury
a w chodnikach dziury,
gdzie deszczowa woda płynie
jak Jezus w Świebodzinie
stojący i za grzesznych Polaków się modlący..
Me ubranie
katolickie wygnanie
czacha na koszulce, pantera na torbie
dziecko przed blokiem soczek siorbie
a ja krocze po chodniku
szukając czerwonego barwniku...
pink ombre nejlsy może i tu nie pasują,
ale jak się dobrze wczują
to nic nie zepsują
leather jacket - Oasis (second hand)
tiszert po przeróbce - Topman (second hand)
trousers - H&M
shoes - Deichmann
leopard bag - atmosphere
bandana - sklep bez markowy Lublinowy











































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz