hej hej
wiosna powoli sobie trwa,
ja nie rąbię już drwa,
nie marznę po nocach,
nie leżę w kratkowanych kocach,
egzystuję spójnie,
troszkę wtórnie.
Wieczorami nucę zapomniane melodie
nutkowe rapsodie..
loczki na głowie kręcę
i ogólnie się wiercę
w różne strony
nie straszne mi kruki i wrony..
nie straszne mi burze i chmury
lasy, jeziora i pagóry
strach odlatuje
wysooko ponad nami szybuje
a ja wystawiam na słońce swą twarz i cysie
choć nie uwzględniłam tego w mym życiorysie..
troche jeszcze melancholijnie, przez braki słońca na niebie,
ale liczę że niedługo swe promienie nam podaruje
a ja się klimatycznie zaaranżuję;P
Jeszcze nie do końca multikolorowo
ale zaczęłam od paznokci w ciemną, zimną, głuchą noc...

jak już powszechnie, wszem i wobec wiadomo, królować
i tryumfować
będą:
neonki
i
pastele
moje faworyty na dzień dzisiejszy
z pasteli :










z neonów i soczystych, smakowitych kolorków :














HAVE A NICE DAY